Zagadkowy czas, przeskoki w czasie i równoległe rzeczywistości – cz.I

Danuta Adamska-Rutkowska i Danuta Dudzik

Oceny upływu czasu dokonujemy zwykle w oparciu o przebieg określonych procesów lub jako porządek następstwa zjawisk. Przywykliśmy do myśli, że czas jest zmienną niesymetryczną i biegnie z jednostajną szybkością wyłącznie w jednym kierunku. Ta jednostajność i jednokierunkowość upływu czasu stanowiły jedno z podstawowych, zasadniczych założeń fizyki klasycznej. Teoria względności Alberta Einsteina jako pierwsza poddała te założenia w wątpliwość.
Zgodnie z teorią względności jednokierunkowość upływu czasu w naszej czasoprzestrzennej rzeczywistości jest wprawdzie nadal obserwowalna, jednak czas nie jest już wartością absolutną, lecz względną. Jest elastyczny i zmienny. Jest zmienną zależną, a nie niezależną jak chciała fizyka klasyczna. W układach poruszających się względem siebie zachodzi zjawisko dylatacji czasu [1], co uwidacznia się wyjątkowo wyraźnie przy prędkościach zbliżających się do prędkości światła. Im szybciej porusza się dany obiekt, tym wolniej płynie na nim czas. Przy prędkości obiektu równej prędkości światła czas na nim zatrzymuje się, zatem przy prędkościach nadświetlnych czas powinien biec wstecz, choć zgodnie z teorią względności nic nie może przemieszczać się w czasoprzestrzeni szybciej niż światło.

Mikrokwazar Cygnus X-3 w gwiazdozbiorze Łabędzia

Daje się to zauważyć choćby na przykładzie jednego z najjaśniejszych źródeł promieniowania rentgenowskiego Cygnus X-3 (układu podwójnego gorącej gwiazdy i czarnej dziury lub gwiazdy neutronowej) odległego o około 37000 lat świetlnych. Cząstki promieniowania kosmicznego, które docierają do nas z tego obiektu przemieszczają się po liniach prostych nie zbaczając z kursu, są więc pozbawione ładunku. Możliwe, że są to neutrina. Sęk w tym, że ich

okres połowicznego rozpadu wynosi 15 minut, zatem nie mogłyby pokonywać tak dużych odległości. Gdyby jednak podróżowały z dużą prędkością, z naszego punktu widzenia ich „żywot” znacznie by się wydłużył.

Podobnie przedstawia się sprawa z cząstkami subatomowymi powstałymi w wyniku zderzenia promieniowania kosmicznego z atomami w górnych warstwach atmosfery. Wyjątkową trwałością wśród nich wyróżniają się miony, zatem większość z nich dociera do powierzchni naszej planety. Tyle, że w gruncie rzeczy są one bardzo nietrwałe (okres ich połowicznego rozpadu wynosi około 2 mikrosekund), więc nawet zakładając ich przemieszczanie się z prędkością światła nie mogłyby w atmosferze przebyć nawet 1 kilometra. Oznacza to, że także dla mionów zmierzających w kierunku Ziemi czas płynie zdecydowanie wolniej. Testy które zweryfikowały to zjawisko przeprowadzone zostały już w roku 1940 przez dr. Bruno B. Rossiego i dr. Davida B. Halla (Chicago University) [2].

Albert Einstein twórca teorii względności, która zrewolucjonizowała fizykę XX wieku

Ogólna teoria względności opisuje grawitację jako odkształcenie geometrii czasoprzestrzeni, zatem bieg czasu zależy także od wpływów pól grawitacyjnych. Im silniejszy jest wpływ pola grawitacyjnego, tym czas płynie wolniej. Oznacza to, że według fizyki konwencjonalnej bieg czasu zależny jest także od masy obiektu, w pobliżu którego go mierzymy. Blisko wielkich mas czas płynie wolniej. Wszystkie parametry fizyczne czasoprzestrzeni są ze sobą wzajemnie powiązane, więc kosmiczne czarne dziury stanowią osobliwość także z punktu widzenia biegu czasu. Przyciąganie grawitacyjne jest w nich tak silne, że czas zatrzymuje się w nich. Czarną dziurę można byłoby więc interpretować jako drogę prowadzącą do wieczności. W chwili przekroczenia granic czarnej dziury, cała wieczność zewnętrznego świata sprowadzałaby się do pojęcia teraz.

Własną specyfikę biegu czasu wykazują też żywe organizmy, co wynika m.in. z zachodzących w nich wzajemnych relacji czasu i entropii [3], bowiem definicję upływu czasu można oprzeć także na zmianach wartości tej wielkości fizycznej. Mówiąc najprościej, wzrostowi entropii towarzyszy dodatni upływ czasu, natomiast w procesach negentropowych (z ujemną zmianą entropii) czas biegnie wstecz. Organizmy żywe jako układy makro rozwijają się i ewoluują przy znanym nam dodatnim upływie czasu, natomiast w mikroskali czas płynie w kierunku przeciwnym, gdyż w pojedynczych komórkach przebiegają procesy negentropowe. W układach organizmów żywych zostaje zatem naruszona jedna z najważniejszych topologicznych właściwości czasu, a mianowicie jego kierunkowe uporządkowanie. Zdaniem znanego brytyjskiego matematyka, astrofizyka i kosmologa prof. dr. Geralda J. Withrowa (1912-2000) z Imperialnego Wydziału Nauki i Technologii Uniwersytetu Londyńskiego (University of London’s Imperial College of Science and Technology), a także członka Międzynarodowego Towarzystwa Studiów nad Czasem (International Society for the Study of Time), jest to wyjątkowa cecha materii biologicznej, gdyż czas jest w niej w gruncie rzeczy czasem wewnętrznym, związanym wyłącznie z odizolowaną przestrzenią zajmowaną przez żywe komórki konkretnego organizmu.

Nie jest to jedyna osobliwość żywych organizmów, bowiem w zmienionym stanie świadomości człowiek jest w stanie generować pole biograwitacyjne, które również charakteryzuje się możliwością zakłócania biegu czasu. Psychiatra dr Milton H. Erickson, założyciel i prezes Amerykańskiego Towarzystwa Hipnozy Klinicznej, wykazał w toku systematycznych badań, że w ciągu kilku minut zahipnotyzowany człowiek jest w stanie przeżyć ponownie całe swoje życie, przy czym może tego dokonać równocześnie także w charakterze zewnętrznego obserwatora. Z kolei fizjolog dr Hudson Hoagland prowadzący badania w Fundacji Biologii Eksperymentalnej w Worcester (Worcester Foundation for Experimental Biology, USA) był jednym z pierwszych badaczy, którzy wykazali eksperymentalnie związek szybkości metabolizmu we wszystkich żywych organizmach z ich wewnętrznym biegiem czasu [4]. Przy szybszym metabolizmie czas biegnie szybciej, gdy metabolizm zwalnia, wewnętrzny czas zwalnia również. Wewnętrzny bieg czasu, podobnie jak i współzależność procesów entropowych i negentropowych w żywych organizmach, uważane są za unikalną cechę materii biologicznej.

Odmienność biegu czasu w organizmach biologicznych może też wykazywać związek z informacją. Zgodnie z ustaleniami dr. Jana Zemana z Politechniki Czeskiej w Pradze nagromadzenie informacji powoduje spowolnienie czasu, natomiast utrata informacji prowadzi do przyśpieszenia jego biegu. Oznacza to, że im wyższy jest poziom organizacji żywej materii, tym większa jest liczba zachodzących w niej zdarzeń oraz ilość gromadzonej informacji, a zatem tym wolniej płynie dla niej jej czas własny. Wynika z tego, że czas biologiczny w układach żywych wykazuje jakościowo nową specyfikę w porównaniu ze znanym nam czasem fizycznym. Wszystkie te zaobserwowane prawidłowości powodują, że sformułowanie wyczerpującej definicji pojęcia czasu w fizyce wciąż jeszcze napotyka na trudności.

Czy jednokierunkowość upływu czasu da się utrzymać we współczesnej fizyce? Okazuje się, że aksjomat ten uległ zachwianiu nie tylko w odniesieniu do żywych organizmów. Prof. dr Richard Feynman z Kalifornijskiego Instytutu Technologicznego (CIT) wykazał, że przykładowo pozyton można interpretować jako elektron poruszający się w czasie wstecz [5]. Zaprzeczałoby to całkowicie koncepcji jednokierunkowości czasu. Istnieją też doniesienia, że stosunkowo niedawno podjęto próbę doświadczalnego udowodnienia istnienia tachionów (hipotetycznych cząstek poruszających się z prędkością nadświetlną), wykorzystując w tym celu układ detektorów scyntylacyjnych [6], za pomocą których poddano analizie prędkości cząstek wtórnych, powstających przy zderzeniach wysokoenergetycznych cząstek promieniowania kosmicznego z wyższymi warstwami ziemskiej atmosfery. Zarejestrowane zdarzenia nieprzypadkowe, które występowały przed kaskadami cząstek o prędkości równej prędkości światła, można byłoby uznać za potwierdzenie obecności tachionów w obserwowanych strumieniach cząstek. Istnienie cząstek o prędkości nadświetlnej zyskało też inne, teoretyczne uzasadnienie. Fizyk dr Klaus Scharnhorst z Uniwersytetu Humboldta w Berlinie wykazał na podstawie przeprowadzonych obliczeń, że fotony mogą minimalnie przekroczyć prędkość światła przy spełnieniu określonych warunków kwantowych. Stwierdził też, że w tzw. zjawisku Casimira [7] prędkość fotonów przekracza prędkość światła o 10-36 km/s, ale nie narusza to zasady przyczynowości w czasoprzestrzeni, ponieważ nasza rzeczywistość ukierunkowana jest na to, by efekt ten uczynić nieobserwowalnym.

Wszechświat, w którym żyjemy nie ogranicza się jednak tylko do czasoprzestrzeni. Wiele obserwowanych przez nas zjawisk świadczy o tym, że otaczająca nas rzeczywistość jest bardziej złożona niż ta, którą odbieramy za pomocą zmysłów. Już w 1919 r. Theodor Kaluza rozszerzył teorię względności Einsteina dodając do czterowymia­rowej czasoprzestrzeni hipote­tyczny piąty wymiar. Co więcej, postulo­wany w teorii Kaluzy (zmodyfikowanej w 1926 r. przez Oskara Kleina) model ponad czterowymiarowego wszechświata został poddany doświadczalnej wery­fikacji już w II połowie XIX wieku, a zatem wcześniej niż teoria ta została sformułowana.

Dokumentacja fotograficzna ekspery-mentu Johanna Zöllnera, w którym splecione zostały ze sobą dwie pętle wykonane z pasków skórzanych z wykorzystaniem 4-tego wymiaru prze-strzennego, a pieczęcie zamykające obwód pasków nie zostały naruszone

Tej weryfika­cji z wy­przedzeniem dokonał dr Jo­hann K. F. Zöllner (1834-1882), profesor

Prof. dr Johann K. F. Zöllner

fizyki i astronomii na Uniwersytecie w Lipsku. Udowodnił on doświad­czalnie (przy współudziale ekstrasensa Henry’ego Slade’a)

istnienie czwartego wymiaru przestrzennego za pomocą zrealizowanych pod ścisłą kontrolą eksperymentów wiązania wę­złów na lince oraz splatania ze sobą skórzanych pasków, których swo­bodne końce były nierozerwalnie ze sobą złączone. Bez istnienia wyższego wymiaru przestrzennego realizacja takich czynności w przestrzeni wy­łącznie trójwymiarowej byłaby nie­możliwa.

Obecnie nikt już nie kwestionuje wielowymiarowości wszechświata, którego

Henry Slade

wyższe wymiary ukryte są przed naszym zmysłowym postrzeganiem. Poza czasoprzestrzennym wymiarem Wszechświata przypisywana jest też konkretna interpretacja fizyczna. Kosmologiczne modele opisujące początkową osobliwość, z której wyłonił się nasz kosmos, pozwalają nam dziś bez oporów zaakceptować fakt, że poza czasoprzestrzenią czas przestaje funkcjonować jako zmienna, a z głębszego poziomu obserwacji w całym wszechświecie panuje równoczesność [8, 9]. Czas przestaje być tam wielkością zmienną, rozmywa się przechodząc w stany, gdzie przeszłość i przyszłość współistnieją obok siebie. Z punktu widzenia kosmologii kwantowej jest to najgłębszy, bezczasowy (czyli wieczny) poziom rzeczywistości, w którym nasza czasoprzestrzeń jest niejako „zanurzona”, pozostając z nim równocześnie w stanie nieustającej interakcji [10,11]. Całość tego złożonego układu zmienia się nieustannie, a jego obraz kreowany dziś w naszym umyśle nie przypomina już w niczym tego, który obowiązywał jeszcze kilkadziesiąt lat temu. Jest to bowiem pole ustawicznych oddziaływań kwantowych, a niektóre z obszarów oddziaływań wymykają się naszej obserwacji. Tak bliskie nam pojęcie materii substancjalnej może wkrótce okazać się jedynie silnym zakłóceniem tego pola, bowiem nasza percepcja nie ujawnia nam prawdziwie realnego obrazu rzeczywistości.

Mamy już wyraźne dowody na to, że nasze rozumienie czasu i przestrzeni jest całkowicie błędne. Prof. dr Aharon Davidson z Uniwersytetu Ben Guriona w Izraelu przeniósł kwestię występowania tachionów w wyższe (głębsze) wymiary wszechświata, czyli do tzw. porządku ukrytego przed naszym zmysłowym postrzeganiem. Wykazał, że wszelkie cząstki elementarne występujące w naszej czasoprzestrzeni poza czasoprzestrzenią nieuchronnie stają się tachionami [12], a trudność w poprawnym jakościowo i ilościowo ujęciu czasu leży w naturze prowadzonych przez nas obserwacji.

Prof. dr Aharon Davidson

Z kolei jeśli przyjmiemy naszą miarę czasu dla cząstki o potężnym ładunku energetycznym, podróżującej z prędkością bliską prędkości światła, świat gwałtownie się kurczy. W ten sposób stosowane przez nas pojęcia czasu i przestrzeni zaczynają stawać się bardzo nieprecyzyjne. Stają się wytworem umysłu człowieka.

Prof. dr David Bohm

Wielu przedstawicieli nauki przyjmuje dziś w ślad za słynnym brytyjskim fizykiem prof. dr. Davidem Bohmem (1917-1992) z Birkbeck College Uniwersytetu Londyńskiego, że między czasem funkcjonującym w postrzeganym przez nas otoczeniu a naszą świadomością istnieją ściśle określone związki. Odczuwana przez nas tu i teraz rzeczywistość bywa niekiedy porównywana do projekcji w holograficznym 4-wymiarowym świecie, kreowanym przez nieśmiertelną świadomość [13]. Nie oznacza to wcale, że świadomość jest czymś różnym od materii, bowiem według Bohma jest to proces materialny związany z porządkiem zwiniętym (ukrytym) i manifestujący się w porządku rozwiniętym (jawnym). Bohm ujmuje tę zasadę w następujący sposób:

W ramach ukrytego porządku całość istnienia połączona jest wzajemnie w każdym punkcie przestrzeni i czasu. Dowolny obiekt lub manifestacja zjawiska zawiera w sobie całą rzeczywistość i dzięki temu są one powiązane z ogółem rzeczywistości. Wszystko, co istnieje, nawzajem się przenika. Struktura form dostępna naszej percepcji i sposobowi myślenia jest zasłoną dymną zakrywającą prawdziwą rzeczywistość, której nie można poznać zmysłami, opisać ani zgłębić myślą.”

Oznaczałoby to, że nasze postrzeganie rzeczywistości zawiera w sobie mieszaninę złożoną z nieskończenie wielu światów, z którymi wprawdzie współistniejemy, ale ograniczeni przez fizjologiczną percepcję nie dostrzegamy ich. Fizyka to nauka o przyrodzie w najszerszym znaczeniu tego słowa. Bada właściwości materii jako tworzywa naszej rzeczywistości oraz wszelkiego rodzaju oddziaływania między układami materialnymi. Tym samym służy ona do opisu i matematycznego odwzorowania otaczającego nas świata. Wprowadzenie do fizyki dodatkowych wymiarów wszechświata (a tym samym i porządku ukrytego) oznacza, że wkroczyła ona już w rejony uważane dawniej za niefizyczne. Teraz przestały nimi być. Jeśli jesteśmy w stanie te nieznane wcześniej obszary opisać za pomocą zależności fizycznych, stały się one równie fizyczne jak otaczający nas świat czasoprzestrzeni. Oznacza to, że nasz obraz świata fizycznego wciąż się zmienia i nadal będzie się zmieniać wraz z poszerzaniem się zakresu naszej wiedzy. W coraz bardziej złożonym modelu wszechświata obowiązują globalnie inne zależności przestrzenno-czasowe, co sprawia, że przeszłość, teraźniejszość i przyszłość mogą rozgrywać się równocześnie, wpływając na siebie wzajemnie [14]. Rodząca się nowa fizyka integruje świadomość z rzeczywistością opisywaną przez fizykę. Przyjmuje ona, że wszelkie formy bytu podlegają zasadzie porządkującej, wykorzystującej informację i energię (stan układu umożliwiający działanie). Tym samym to informacja i energia stanowią podstawowe właściwości każdego bytu, czyli materii. Jednocześnie składają się one na zjawisko zwane powszechnie świadomością, przy czym trzeba zdawać sobie sprawę z tego, że rzeczywistość świadomości jest wielowymiarowa, bowiem nie istnieje ona wyłącznie w formach biologicznych.

W tej sytuacji całą otaczającą nas rzeczywistość można uznać za zbiór dynamicznie zmieniających się hologramów, a obserwowany przez nas porządek byłby jedynie projekcją wyłaniającą się z fundamentalnych wymiarów rzeczywistości, stale zmieniającą się, a więc jedynie pozornie trwałą. W modelu tym świadomość znajdowałaby się w samym centrum rzeczywistości, pozwalając fizyce kwantowej zrezygnować z przypadkowości zdarzeń na rzecz ich synchroniczności, co niezależnie postulowali również szwajcarscy naukowcy, psychoanalityk Carl Gustaw Jung i fizyk Wolfgang Pauli. Pozwalałoby to wyjaśnić zdumiewające anomalie czasowe, a jeśli przeszłość i przyszłość może być nam dostępna w holograficznym, bezczasowym wszechświecie, to fenomeny pre- i retrokognicji (postrzegania wsteczne i z wyprzedzeniem czasowym) nie wydawałyby się nam już tak nierealne, jak kiedyś. Podobnie przedstawiałaby się ta sprawa dla możliwości zjawiska teleportacji poprzez czas, co sygnalizowały nam od dawna dość licznie obserwowane wypadki różnego rodzaju zaburzeń czasowych. Czy mnożące się relacje opisujące obserwowane zaburzenia wystarczająco uwiarygodniają postulaty nowej fizyki? Przyjrzyjmy się bliżej temu zagadnieniu.

Koniec cz. 1

[1]   Dylatacja czasu – różnica w pomiarze czasu dokonywanym równolegle w dwóch układach odniesienia, z których jeden przemieszcza się względem drugiego.

[2]   Bruno Rossi, David B. Hall, Variation of the Rate of Decay of Mesotrons with Momentum, Physical Review, 59, 223-228 (1941)

[3]   Entropia – termodynamiczna funkcja stanu układu fizycznego określająca kierunek zachodzących w nim samorzutnych zmian.

[4]   John Cohen, Psychological Time, Scientific American, 211, 116-124 (Nov. 1964)

[5]   Richard P. Feynman, QED, osobliwa teoria światła i materii, Państwowy Instytut Wydawniczy, Warszawa 1992

[6]   Scyntylator – przyrząd przeznaczony do detekcji promieniowania jonizującego, wykorzystujący przetworzenie go w promieniowanie świetlne.

[7]   Zjawisko Casimira – efekt przyciągania między dwiema pozbawionymi ładunku elektrycznego płytami wykonanymi z przewodnika elektrycznego, spowodowany różnicą ciśnienia oddziałujących na nie cząstek wirtualnych, pojawiających się i znikających na skutek fluktuacji kwantowych.

[8]   Michał Heller, Kosmologia kwantowa, Prószyński i S-ka, Warszawa 2001

[9]   Michał Heller, Początek jest wszędzie, Prószyński i S-ka, Warszawa 2002

[10] Harold E. Puthoff, Ground state of hydrogen as a zero-point-fluctuation-determined state, Physical Review D, 35, 3266-70 (1987)

[11] Harold E. Puthoff, Source of vacuum electromagnetic zero-point energy, Physical Review A, 40, 4857-62 (1989)

[12]  Aharon Davidson, Tachyonic Compactification, Physical Review D, 35, 1811-1814 (1987)

[13]  Michael Talbot, The Holographic Universe, HarperCollins Publishers, New York 1991

[14]  John H. Schwarz, Superstring Theory: Past, Present, and Future, PITP Showcase Conference, May 13, 2005

Comments are closed.

Z OSTATNIEJ CHWILI:

01.01.2013


Wszystkim czytelnikom i miłośnikom strony CRH, autorzy pragną życzyć wszystkiego co Was wzmocni i co da nadzieje na odnalezienie siebie samych. Życzenia składamy na nowy 2013 rok z nadzieją, że ten rok będzie dla Państwa rokiem własnych badań i poszukiwań, a przynajmniej ich zalążkiem... Gnothi seauton
Z OSTATNIEJ CHWILI:
27.05.2012


Drodzy czytelnicy!
Jak wiadomo, inicjatywa CRH współpracuje z serwisem internetowym INFRA. Nasza znajomość i wspieranie się nawzajem istnieją niemal od początku powołania do życia Centrum Rozwoju Heurystyki. Tym bardziej zachęcamy do odwiedzania opisywanego portalu, a szczególnie odsłuchiwania audycji INFRY, które informują na bieżąco sympatyków odnośnie ciekawostek ze świata "paranormalnego", przywołując także historyczne przypadki z konkretnych przykładów naszych, cywilizacyjnych dziejów.
Zapraszamy
na stronę INFRY, a także na kanał YT
.
więcej...

Z OSTATNIEJ CHWILI
04.04.2012


PRZECIWDZIAŁANIE BEZPŁODNOŚCI
Centrum Rozwoju Heurystyki informuje o możliwości wzięcia udziału w programie badawczym poświęconym rozwiązaniu problemu bezpłodności par. Badania będą przeprowadzane w ramach działań bioenergoterapeutycznych i radiestezyjnych przez uprawnione osoby posiadające wymagane kwalifikacje zawodowe. Stosowane metody naturoterapeutyczne prowadzone będą pod nadzorem lekarza medycyny. Celem badań będzie udoskonalenie metod naturoterapeutycznych dla uzyskania oczekiwanej ciąży.
Udział w badaniach jest bezpłatny
Działanie terapeutyczne prowadzone będzie tylko na poziomie energetycznym. Podstawy stosowanych terapii przedstawione zostały w artykule pt. BEZPŁODNOŚĆ A POLARYZACJA MAGNETYCZNA PAR.
(więcej...)
Większość działań w pierwszej fazie programu wykorzystywać będzie metody teleradiestezyjne i telebioterapeutyczne, co nie będzie wymagać kontaktów osobistych. W drugiej fazie programu przewiduje się spotkania bezpośrednie w kilku wyznaczonych miejscach.
Program badawczy przeprowadzany będzie z zachowaniem anonimowości pary.
Pary mogą zgłaszać się z terenu całego kraju.
Początek programu badawczego przewiduje się w kwietniu 2012 r.

Więcej informacji można znaleźć pod adresem:
www.gracjan-k.republika.pl

Ciekawostki z INFRY

Nasi współpracownicy

Marian Głuszek

Author

Od wczesnej młodości zainteresowania Pana Mariana dotyczą badań związanych z wiedzą na granicy astronomii i meteorologii, w których chętnie posługuje się trygonometrią. W swej pracy, a raczej ,,zabawie”, jak żartobliwie się wyraża, doszedł do ciekawego i ważnego odkrycia w sprawie prawdziwych przyczyn ruchu atmosfery. Na podstawie doświadczenia twierdzi, że stopień nagrzania nie wyjaśnia całego zagadnienia, że jest wspomagany przez siły pływowe generowane w warunkach niejednorodności pola grawitacyjnego. Swoje wyniki badań starał się przedstawić wielu naukowcom i elitom rządzącym w różnych ustrojach politycznych naszego kraju. Jednak świat naukowy nie skorzystał z nowatorskiego podejścia Mariana Głuszka do zagadnień fizyki atmosfery. Pan Marian na rok wcześniej znał datę (26 grudnia 2004 r.) nadzwyczajnych zjawisk meteorologiczno-sejsmicznych w rejonie pasa równikowego, kiedy to tsunami zabiło kilkaset tysięcy ludzi.

Wszystkim czytelnikom przypominamy:

Szanowni internauci. Wszelkie wpisy na stronie CRH, w szczególności częściowe bądź całościowe opracowania stanowią własność intelektualną ich twórców i są chronione prawami autorskimi. Tym samym jakiekolwiek ich użycie (kopiowanie, reprodukowanie, powielanie, itp.) w celach komercyjnych wymaga zgody ich autorów.


CENTRUM ROZWOJU HEURYSTYKI
Partnerzy CRH
kliknij...